Czy to możliwe ? Wielu biednych ludzi uważa, że nie jest to możliwe i że bogaci ludzi rodzą się już bogaci ponieważ ich rodzice od pokoleń byli nadziani i to już zostało ustawione jeszcze za czasów Mieszka pierwszego. A prawda jest taka że większość ludzi naprawdę stali się milionerami przez ciągłe inwestycje, oraz wiarę że to co robią ma sens i przede wszystkim że robią to nie dla pieniędzy, ale dla samej pasji robienia pieniędzy. Duży problem jest też w wychowaniu ponieważ to rodzice wmawiają dzieciom że pieniądze się zarabia, a nie robi … i jeśli chcą być bogaci to niech się pilnie uczą to znajdą dobrą pracę, gdzie będą dużo zarabiać, co jest nie zbyt dobrą radą.
Ludzie sądzą że do inwestowania trzeba mieć pieniądze, ja uważam że nie koniecznie
Inwestowanie to budowa aktyw, czyli rzeczy które będą na nas pracować, a przynajmniej nie będą tracić na wartości, a zyskiwać. Można z 100 zł zbudować aktyw który będzie przynosił kilkadziesiąt złotych miesięczne które po kolejnym zainwestowaniu będą przynosić coraz więcej. Inwestowanie to w matematyce można by określić takim ciągiem o złożoności wykładniczej. Zawsze na początku możemy zainwestować przede wszystkim swój czas, który przełożony na naszą pracę daje naprawdę ładne aktywa i przede wszystkim uczy inwestowania i dziedziny w której chcemy działać.
Kolejny problem jak zostaje coś kasy i ludzie się wymawiają tym, że nie napotkali jeszcze rzeczy w swoim życiu w którą można by zainwestować, a gdy im mówię o pewnych inwestycjach mówią, że są nieopłacalne i szkoda się za takie rzeczy zabierać i że więcej zarobią choć by nawet w biedronce na kasie. Ludzie mnie proszą bym im zrobił taki aktyw by im tam przynosił trochę kasy miesięcznie to by mieli dodatkowy grosz do wydawania co mnie po prostu rozbraja. Tacy ludzie i do końca życia nie znajdą tej okazji do inwestowania, bo są po prostu robolami, a nie inwestorami i po prostu wiedzą gdzie ich miejsce
Może faktycznie trzeba się z tym urodzić, albo w dzieciństwie wyrobić sobie odpowiednie poglądy na podstawie swoich własnych obserwacji …
Ludzie którzy byli biedni i wygrali w totka są dalej biedni, są to biedacy którym wpadło do kieszenie parę groszy do wydania i nic więcej. Tacy ludzie w 99% przetracą pieniądze które wygrali co się w głowie nie mieści jak można mając tą kasę stracić wolność finansową. Bogactwo to nie posiadanie pieniądza, ale posiadanie maszynki do pieniądza, czyli aktywa i sama wiedza jak to robić. Biedni ludzie jak dostaną sporo kasy oni mają po prostu pieniądze, a nie wiedzę i aktywa. Bogaty człowiek kupił by za to kolejne aktywa, albo wpłacił na lokatę w private banking i żył na wysokim poziomie z odsetek, a biedny wyda je na pasywa i skonsumuje po prostu.
Bardzo fajna sprawa inwestowanie na giełdzie papierów wartościowych. Można bardzo szybko powielić zarobione pieniądze, ale można i stracić jak się nie umiejętnie będzie inwestować. Ogólnie opłacalne jest inwestowanie podczas hossy ponieważ bardzo szybko i praktycznie bez ryzyka można zarobić sporo kasy. Ale jeśli giełdę traktujemy jako lokatę w sensie że inwestujemy długoterminowo to i okresy bessy nie są dla nas utrapieniem, a wręcz przeciwnie, gdyż możemy tanio nabyć akcje interesujących nas spółek, po niższej cenie niż faktycznie jest warta firma. Dzięki licznym dywidendom możemy dostać dodatkową gotówkę z tytułu własności firmy. Jest też dobrym elementem walki z inflacją.
Jeśli nie mamy odpowiedniego poziomu inteligencji ekonomicznej możemy po prostu nadmiar pieniędzy inwestować na różnego typu bezpiecznych ofertach, takich jak obligacje, akcje, fundusze inwestycyjne. Dobrym pomysłem jest rozłożenie tych inwestycji na różne typy czyli wszędzie po trochu. Zapewni nam to ciągły zarobek nawet jeśli sytuacja na rynku będzie nie najlepsza. Do emerytury powinniśmy zgromadzić taką sumę, że z odsetek zgromadzonych przez ten czas będziemy mieli podwójną emeryturę i będzie nas stać na ciągłe wakacje w ciepłych krajach na które tak ciężko pracowaliśmy.